Porównanie cen w marketach

Porównanie cen w marketach – gdzie najtaniej na polskim rynku?

  • 30 grudnia, 2020
  • 3 min czytania
  • Read Icon 32015 przeczytane

Zakupy spożywcze należą do podstawowych wydatków. Dlatego one w największym stopniu obciążają domowy budżet. W przeciągu 20 lat wydatki na zakupy spożywcze podwoiły się. Jemy więcej? Kupujemy więcej? Stawiamy na droższe sklepy i lepsze produkty? Ceny poszły w górę? Każdy z tych czynników ma wpływ na comiesięczną kwotę pozostawianą w marketach spożywczych.

Liderzy w rankingu zmieniają się z miesiąca na miesiąc. Dlatego warto być na bieżąco, porównanie cen w marketach to realne oszczędności.

Biedronka i Auchan to najtańsze sklepy?

Co ciekawe w ciągu kilku miesięcy pozycje, jeśli chodzi o najtańszy supermarket, się zmieniają. Przykładem E.Leclerc, który jeszcze dwa lata temu zaliczany był do najtańszych sklepów w Polsce, a obecnie gdzieś w ogonie.

Auchan przewija się na czołowych pozycjach, ale dla klientów Biedronki już tak dobrych wieści nie ma. Okazuje się, że wcale nie jest to najtańszy sklep w Polsce, jak bywa często określany. Kolejny popularny sklep, Lidl, również postrzegany jest jako tani, a tu można się zdziwić jego pozycją i kwotą, jaką trzeba zapłacić za koszyk.

Najtańsze markety

Z badania przeprowadzonego przez ASM Sales Force Agency w 2019 roku wynika, że najtańszym sklepem był Kaufland, na drugim miejscu Tesco. A później Biedronka i Auchan. Na kolejnych pozycjach:

  • Carrefour,
  • E.Leclerc,
  • Lidl,
  • Intermarche,
  • Selgros,
  • E-grocery,
  • Makro.

Badanie wykonane kilka miesięcy później w kwietniu 2020 roku zmienia pozycje poszczególnych marketów w rankingu. Najtańsze markety w tym roku to:

  • Auchan,
  • Tesco,
  • Kaufland.

Na podium nie ma Biedronki. Poza tym porównanie cen w marketach dało odpowiedź na pytanie, które są najdroższe? A wśród nich E.Leclerc, który w poprzednim zestawieniu wyprzedzał Lidla, obecnie na ostatniej pozycji. Okazuje się również, że Selgros ani Makro nie poprawiły swojego miejsca. Makro, choć jest hurtownią, nie jest najtańszym miejscem do robienia zakupów spożywczych.

Udało Ci się zaoszczędzić, kupując w najtańszych supermarketach? Zainwestuj w pożyczki w Mintos, uzyskując ponad 12% w skali roku!

Wybrane 1 861 razy
  • największa platforma pożyczek społecznościowych na świecie
  • pożyczki z gwarancją wykupu
  • inwestycje od 50 zł
  • średnie odsetki na poziomie 12,83%

Delikatesy najdroższe?

Nazwa delikatesów pochodzi z francuskiego délicatesse bądź niemieckiego delikatesse i oznacza wykwintne, wyszukane artykuły spożywcze. Czy najtańsze markety obejmują delikatesy? Niestety ranking nie obejmuje delikatesów.

W związku z czym nie można jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy są to tanie sklepy. Cechują się tym, że kupimy w nich markowe, dobrej jakości produkty, zatem ceny bywają wyższe niż gdy spojrzy się na najtańszy market.

Zacieranie granic pomiędzy delikatesami, dyskontami i hipermarketami

Coraz więcej dyskontów wprowadza do swojej oferty produkty luksusowe, dobre wina czy owoce morza, których nie powstydziłby się niejeden sklep specjalistyczny. Zbliżając się tym samym do delikatesów. A te zaś coraz bardziej przybliżają się do dyskontów.

Jeszcze parę lat temu delikatesy kojarzyły się głównie z towarami z wyższej półki i brakiem kolejek przy kasach. Dziś mają asortyment taki jak dyskonty, również własne marki, a w kolejkach, szczególnie w dużych miastach, trzeba stać kilkanaście minut. Z kolei hipermarkety wyróżniają się przede wszystkim większą niż delikatesy i dyskonty powierzchnią. Choć niektóre z dyskontów, przykładowo Biedronki, te które powstały w ostatnich latach, są coraz większe.

Czy opłaca się biegać od sklepu do sklepu za promocjami?

Makaron tańszy w Lidlu, jajka w Tesco, kawa w Biedronce, a woda mineralna w Auchanie. Niestety tak jest zazwyczaj, że jeden produkt kupimy taniej, ale drugi oferuje konkurencja w lepszej cenie. Czy opłaca się w takim razie biegać od sklepu do sklepu? O ile sklepy są w miarę blisko siebie i mamy czas, to z pewnością tak.

Ale jeśli sklepy są od siebie oddalone i trzeba jechać autem bądź autobusem, to nie opłaca się wydawać dodatkowo na paliwo czy bilet, bo różnice na produktach spożywczych są niewielkie. Chyba że zamierzamy zrobić duże zakupy i oszczędność będzie większa niż koszty dojazdu. W innym przypadku jest to mało opłacalne rozwiązanie.

Musimy brać pod uwagę jeszcze fakt, że ceny w tych samych sieciach handlowych w różnych miastach nie są takie same. Za koszyk podstawowych produktów zapłacisz więcej w Warszawie niż w mniejszym mieście.

Źródło:

www.inwestomat.eu

www.wiadomoscihandlowe.pl

www.pomorska.pl

www.businessinsider.com.pl

www.polskatimes.pl

Fanatyk nowych rozwiązań i technologii, mol książkowy.

Udostępnij na
Read Icon 32015 przeczytane

Przejrzyj nasze tematy